Menu
|

Wspomnień czar! Część 3.

Wspomnień czar! Część 3.

To było czyste szaleństwo.
Zbigniew Marek Hass wystawia „Operetkę” Witolda Gombrowicza, jest 26 kwietnia 1997 roku. Dzień wcześniej spotykam się z ówczesnym szefem działu kulturalnego Gazety Wyborczej w Olsztynie Tadeuszem Szyłłejką. W krótkich słowach przedstawia zadanie:
– Dyrektor Teatru Jaracza, nie dał zdjęć ze spektaklu więc musimy te zdjęcia zrobić w teatrze, na premierze. Mówię, że w teatrze na premierze nie można robić zdjęć, można co najwyżej klaskać…
– On – I o to właśnie chodzi. Będziemy klaskać ale na łamach gazety.
Marynarka, aparat, trzeci rząd od frontu. Ostatnia scena. Słysze z boku: teraz, teeraazz! Bach, bach, bach. Jakaś pani z przodu, odwraca się oburzona, proszę pana! Jak pan śmie!? Co za bezczelność! Bach, bach! Cały teatr wstaje z miejsc, braaawo braaawo! Ja zlany potem, wybiegam z teatru.

Nazajutrz zdjęcie wywołuje prawdziwą burzę telefonów, listów. Jeden z nich od dyrekcji Teatru, z prośbą o natychmiastowe zwolnienie fotografa oraz dziennikarza został wysłany bezpośrednio do Adama Michnika, po czym odesłany do oddziału olsztyńskiego. Skończyło się na tym, że do teatru Jaracza wszedłem dopiero po zmianie dyrekcji czyli 6 lat później…

Zbigniew Marek Hass przed spektaklem uprzedzał: zdjęć nie ma, ponieważ w spektaklu występują młodzi absolwenci i studenci Studium Aktorskiego i oni po prostu się wstydzą…

Przeczytaj recenzję, która ze zdjęciem ukazała się w Gazecie Wyborczej.

 

 

 

1 Comment Leave a reply

Leave a comment

Your comment(click button to send)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podaj dalej

This is a unique website which will require a more modern browser to work!

Please upgrade today!