Menu
|

Sprzęt czyli wszystko czego nie potrzebujesz cz. 2

Sprzęt czyli wszystko czego nie potrzebujesz cz. 2

Pamiętacie, pisałem wcześniej o zamianie systemu Canona na Sony, o powodach i początkowych kłopotach. Dziś podpowiem Wam jak wykorzystać jedną z najlepszych funkcji jaką posiada linia aparatów Sony A7 czyli…obiektywy.

System Sony A7 oferuje nam standardowe mocowanie obiektywów natywnych Sony E-mount oraz dowolnych produkowanych na świecie za pomocą adapterów. Tak dobrze czytacie, do body Sony można podłączyć praktycznie każdy obiektyw i ten produkowany 100 lat temu i ten, który będzie produkowany ale jeszcze nie został wymyślony. APS, pełna klatka, średni format, zabytkowe, na gwint M42 itd…

Za dużo wrażeń powiecie, przecież od lat macie trzy, cztery obiektywy i one wam w zasadzie wystarczają…

Popatrzmy co możemy podłączyć za pomocą jakiego adaptera i co z tego wyniknie:

Wybrałem najpopularniejsze i dostępne w Polsce adaptery oraz pomijając te które nie przenoszą automatyki (w przypadku obiektywów z AF).

Canon EOS – Sony E

  1. COMMLITE (najlepszy stosunek jakości do ceny, dostępne wersje czarna lub biała, obie ok. 500zł)
  2. METABONES T v.IV (w sklepie cyfrowe.pl ok. 2000zł)

Nikon F – Sony E

  1. COMMLITE (w sklepie e-oko ok. 1600zł)

Canon FD – Sony E

  1. FOTGA lub inne (dostępne np. na Allegro ok 70zł)

Sigma – Sony E

  1. Sigma MC-11 (w sklepie cyfrowe.pl ok. 1100zł). Ten adapter to rewolucja. Pozwala na wykorzystanie wszystkich funkcji ustawiania ostrości w jakie wyposażony są aparaty serii A7 – AFS (Single-shot AF), AFC (Continuous AF), AFA (Automatic AF), DMF (Direct manual focus) z większością obiektywów z oferty Sigmy, wyposażony w wejście micro-USB pozwala na aktualizację softwarową adaptera.

Leica R – Sony E

  1. VOIGTLANDER VM-E (adapter przy okazji skraca również minimalną odległość fotografowania, w sklepie cyfrowe.pl ok 1200zł)
  2. VOIGTLANDER  VM II (w sklepie cyfrowe.pl ok. 800zł)

Leica M – Sony E

  1. NOVOFLEX (w sklepie cyfrowe.pl ok 570zł)

Minolta MD – Sony E

  1. NOVOFLEX NEX/MIN MC-MD (dostępny w sklepie cyfrowe.pl ok. 570zł)

Mamiya – Sony E

  1. FOTODIOX M645 NEX-P (dostępny w sklepie B&H cena ok. 250zł)

Jak to działa? Ostrość manualna i automatyczna. Szybko czy powoli? To pytanie zadają wszyscy, przed zakupem. Opinie są podzielone, testy, przykłady, mnóstwo ich w Internecie…

Na pewno nie kupujmy adaptera przed osobistym testowaniem. Każdy będzie działał inaczej w różnych warunkach. Jeśli zakładamy obiektyw zoom np 70-200/4 Canona do adaptera np. Commlite sprawdźmy jak sobie radzi z ustawianiem ostrości w zakresie 180-200mm, mogą być problemy. Ale te i podobne problemy, dotyczą wszystkich adapterów w trudnych warunkach oświetleniowych. Najlepiej radzą sobie tutaj obiektywy… Sony, które w trudnych warunkach deklasują konkurencję lustrzanek oraz obiektywy Sigmy z najnowszym adapterem MC-11. Wniosek? Reporterzy i fotografowie ślubni powinni szukać tych właśnie rozwiązań. Pejzażyści, wiadomo, poradzą sobie w każdych warunkach. Tyle teoria a praktyka?

To nie wszystko. Sony ma jeszcze kilka asów w rękawie. Współpracę z obiektywami można jeszcze usprawnić odpowiednio dostosowując ustawienia:

  • ustawiamy System AF (menu/ustawienia-2/systemAF-7) na AF z detekcją fazy (opcja znika z obiektywami Sony E, w tym przypadku zawsze wybiera automat)
  • opcja pomiaru punktowego ma kilka opcji (szeroki, środek i elastyczny punktowy), z obiektywami Canona i słabym świetle najlepiej włączyć pomiar szeroki
  • obiektywy manualne nie będą współpracowały jeśli nie włączymy opcji wyzwalaj bez obiektywu (menu/ustawienia-2/Wyzw.bez obiek.-4)
  • włączamy funkcję poziom zarysu (menu/ustawienia-2/poziom zarysu-2) oraz kolor zarysu (oczko niżej w menu. W zależności co robimy ustawiamy ‚moc świecenia’ i kolor: pejzaż-żółty, dyskoteka-biały, codzienne-czerwony). Funkcja przydatna w opcji AF manualny, ostre fragmenty zabarwiają się na odpowiedni kolor, to taka matówka z klinem ale z klinem współczesnym, elektronicznym.
    Przydatna w precyzyjnym ustawianiu ostrości będzie funkcja powiększenia w live view, szczegóły poniżej na zdjęciach.

Oczywiście całe to zamieszanie jest wbrew naszym przyzwyczajeniom, wbrew naszej wyuczonej i leniwej logice. Chcemy aby było szybko, łatwo i komfortowo a najlepiej automatycznie. Wielkie książki mówiące o marketingu, uczące myślenia „out of box” wspominają o pewnej zasadzie, która o dziwo znajduje zastosowanie w fotografii: prawdziwa zabawa zaczyna się tylko wtedy gdy „opuszczasz strefę komfortu”. Banał? A próbowałeś?

W następnych opowieściach o Sony – jak to ustawić czyli podkręcamy śrubę A7R2. Stay tuned.

3 Comments Leave a reply

Leave a comment

Your comment(click button to send)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podaj dalej

This is a unique website which will require a more modern browser to work!

Please upgrade today!