"Nieprawdziwym
zdarzeniem progresywnym" nazwała Ewa Wycichowska swój collage
z "Transatlantyku" Witolda Gombrowicza,
powieści weryfikującej narodowe mity, w
planie formalnym zaś będącej kolejnym eksperymentem ze strukturą języka.
Impresyjny, pełen aluzji i groteskowych skojarzeń obraz nie jest fabularyzowaną
opowieścią o losach pisarza emigracyjnego, czy jego bohaterów, pozostawiając
widzowi absolutną wolność interpretacyjną.
Ewa Wycichowska nie przekłada Gombrowicza na balet, ale czyta go razem
ze swoimi wykonawcami w klimacie atmosfery przełomu wieków.
muzyka -kwartety smyczkowe nr 14 i 17, fragmenty IX Symfonii Ludwika
van Beethovena oraz transssowa kompozycja Zbigniewa Łowżyła.
kostiumy - Jola Załecka 12.07.2005 (wtorek)
godz. 21.30
Scena na Zatorzu
plac przy ul. Jagielońskiej 50 |
Widowisko
uliczne oparte na pierwszych dziewięciu rozdziałach "Księgi
Rodzaju". Wybitne dzieła malarskie,
współczesny video-art, bogata scenografia, oryginalne kostiumy,
szczudła, kukły, ogromne machiny i żywy ogień przeprowadzą widza
od Stworzenia, poprzez Upadek do Potopu.
Spektakl Teatru "A" jest próbą plastycznej interpretacji
starożytnych obrazów. Na jej kształt wpłynęły wizje literackie,
muzyczne, plastyczne i filozoficzne kreślone przez wybitnych artystów
i myślicieli europejskich. Interpretacja ta jest jednak na wskroś
współczesna -odwołując się do znanych powszechnie wą tków
Teatr "A" pyta o ich znaczenie w dzisiejszym świecie.
Czerpiąc ze wspólnej, europejskiej tradycji pyta o to, co w niej
nadal aktualne i żywotne.
13.07.2005 (środa) godz. 21.30
boisko LO I, ul. Mickiewicza
|
Do
Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie po długiej nieobecności
powraca Sławomir Mrożek!
Ale to już nie jest ten sam Mrożek. Mrożek
Kijowskiego jest odmieniony,
otrzepany z kurzu historii, bardziej współczesny, niż kiedykolwiek
wcześniej. A wszystko to za sprawą przemyślanej i kunsztownej inscenizacji.
Filmowe oko sprawcy odnajduje w twórczości Mrożka nowe, ukryte znaczenia
Pieszo, Emigrantów i Tanga.Artystyczne poszukiwania reżysera, pełne
odniesień do dnia dzisiejszego, pozwalają widzowi na niezapomniany
rejs po oceanach mrożkowskiego absurdu, który - jak powszechnie wiadomo
- jest doskonałym narzędziem w mówieniu rzeczy ważnych i najważniejszych.
I taka jest sztuka Mrożek Pieszo. Niby daleko jej od sarkastycznego
humoru Tanga czy Indyka, ale i tak można go odnaleźć pod warstwą zdarzeń
z gruntu dramatycznych.
A do tego: muzyka na żywo Sceny Babel.
14.07.2005 Poligon wojskowy - bocznica kolejowa
ul. Saperska 1
|